Reklama
#615247 09.12.2010 00:02:31
Czy tak na prawdę potrafimy rozmawiać ze sobą?
Czy potrafimy rozmawiać o intymnych sprawach,czy wolimy to ukryć przed sobą.
Czy tylko w gronie przyjaciół możemy porozmawiać o tym z czym się wstydzimy porozmawiać z partnerem/ką?
A może tylko ze swoją płcią ?
Czy potrafimy rozmawiać o intymnych sprawach,czy wolimy to ukryć przed sobą.
Czy tylko w gronie przyjaciół możemy porozmawiać o tym z czym się wstydzimy porozmawiać z partnerem/ką?
A może tylko ze swoją płcią ?
#615252 09.12.2010 00:16:17
1)To zależy jak leży (czasem tak ,a czasem nie).
2)Większości ukrywamy ,ale jak mamy zaufanie to się uda pogadać.(trzeba sprawdzić,wyczuć by się nie przejechać).
3) tak

(mam większe zaufanie do przyjaciół niż do rodziny czy dziewczyny,żony).
/
4)Raczej tak niż z przeciwną (ciężko rozmawiać facetowi z kobieta jak i kobiecie z facetem).
(masło maślane, ale tak jest)
Czekam na odp. Co wy na to?


2)Większości ukrywamy ,ale jak mamy zaufanie to się uda pogadać.(trzeba sprawdzić,wyczuć by się nie przejechać).
3) tak
4)Raczej tak niż z przeciwną (ciężko rozmawiać facetowi z kobieta jak i kobiecie z facetem).
(masło maślane, ale tak jest)
Czekam na odp. Co wy na to?
#615291 09.12.2010 07:36:10
hm... Ja odpowiem tak
*Z mężem rozmawiam o wszystkim co tylko możliwe mamy do siebie zaufanie i nie wstydzę się mu o czymkolwiek mówić tak jak On mi.
*A druga osoba z którą mogę rozmawiać o sprawach intymnych to moja przyjaiółka
Natomiast z rodzicam nie porozmawiam już na takie tematy
*Z mężem rozmawiam o wszystkim co tylko możliwe mamy do siebie zaufanie i nie wstydzę się mu o czymkolwiek mówić tak jak On mi.
*A druga osoba z którą mogę rozmawiać o sprawach intymnych to moja przyjaiółka
Natomiast z rodzicam nie porozmawiam już na takie tematy
#615744 10.12.2010 03:39:24
Nie kazdy jest zdolny rozmawiac z kazda napotkana nowa osoba.
Czy lubimy rozmawiac o intymnych sprawach,to juz bardzo indywidualne. Jeden potrafi inny nie. Ja nie mam z tym problemu.
W gronie przyjaciol mozna rozmawiac o wielu rzeczach w zaleznosci na ile czujemy,ze mozemy im zaufac.
Mysle,ze przyjaciele sa zaraz po naszej drugiej polowie,ale czasem bywa tak,ze latwiej jest nam porozmawiaqc o czyms z kims obcym lub znajomym,zwierzyc sie.
Jesli chodzi o plec,to tez jest zalezne od naszego podescia.Sa ludzie otwarci,ktorym plec nie sprawia roznicy,a sa ludzie troszke bardziej niesmiali i nie chca o tym rozmawiac z druga plcia.
Czy lubimy rozmawiac o intymnych sprawach,to juz bardzo indywidualne. Jeden potrafi inny nie. Ja nie mam z tym problemu.
W gronie przyjaciol mozna rozmawiac o wielu rzeczach w zaleznosci na ile czujemy,ze mozemy im zaufac.
Mysle,ze przyjaciele sa zaraz po naszej drugiej polowie,ale czasem bywa tak,ze latwiej jest nam porozmawiaqc o czyms z kims obcym lub znajomym,zwierzyc sie.
Jesli chodzi o plec,to tez jest zalezne od naszego podescia.Sa ludzie otwarci,ktorym plec nie sprawia roznicy,a sa ludzie troszke bardziej niesmiali i nie chca o tym rozmawiac z druga plcia.
#616224 10.12.2010 22:28:41
Pytanie?
Jeśli już mówicie o wszystkim z druga połową czy przyjaciółmi .
To się zapytowywóje
czy jak byście jechały trawajem ,autobusem,metrem, koleją ze swoim mężem ,chłopakiem przyszłym facetem i zauważyły byście ładnego faceta ,fajnego czy powiedziały byście swemu (m,ch,f)o tym że wam się podoba czy nie?
A na przykład w pabie na dyskotece bawicie się z przyjaciółmi i nagle zauważacie zajefajnego faceta (ubranie,wygląd,zachowanie)czy powiecie swojemu ,że to i tamto wam się podoba w nim,nie chodzi mi o podryw wasz ,ale czy jesteście szczere i powiecie,czy wolicie zachować to dla siebie?
Wiem przyjaciółką/cielom możecie jak macie zaufanie,bez tego nie ma przyjaciół.
Trzy chciały byście usłyszeć o tym o swego czy nie?8)
A może ma tylko patrzeć na was ,na nikogo więcej ?
Czy przeszkadza wam jak facet patrzy na inne kobiety?
Przecież nie robi wam krzywdy?(przecież jej nie wykorzysta wzrokiem)
Mi nie przeszkadza jak kobieta patrzy na innego przecież z nim nie pójdzie do łóżka .
No chyba ,że jest puszczalska to poco mi taka kobieta jak jej nie mogę zaufać.
Jeśli już mówicie o wszystkim z druga połową czy przyjaciółmi .
To się zapytowywóje
A na przykład w pabie na dyskotece bawicie się z przyjaciółmi i nagle zauważacie zajefajnego faceta (ubranie,wygląd,zachowanie)czy powiecie swojemu ,że to i tamto wam się podoba w nim,nie chodzi mi o podryw wasz ,ale czy jesteście szczere i powiecie,czy wolicie zachować to dla siebie?
Wiem przyjaciółką/cielom możecie jak macie zaufanie,bez tego nie ma przyjaciół.
Trzy chciały byście usłyszeć o tym o swego czy nie?8)
A może ma tylko patrzeć na was ,na nikogo więcej ?
Czy przeszkadza wam jak facet patrzy na inne kobiety?
Przecież nie robi wam krzywdy?(przecież jej nie wykorzysta wzrokiem)
Mi nie przeszkadza jak kobieta patrzy na innego przecież z nim nie pójdzie do łóżka .
No chyba ,że jest puszczalska to poco mi taka kobieta jak jej nie mogę zaufać.
#616307 11.12.2010 04:58:49
Hmm zalezy od partnera i jego poziom zazdrosci
Jesli jakis facet mi sie spodobal to powiem o tym swojemu partnerowi,ale nie wszystko
Powiem,ze jest fajny ale bez szczegolow
Uwazam za naturalne,ze inne kobiety podobaja sie mojemu partnerowi tak jak mnie inni mezczyzni.
Ale jesli moj facet idac ze mna obejrzal by sie za laska to mialby problem
Niech patrzy na nia tak,abym nie widziala 
Wiesz,my kobiety inaczej odbieramy wasz wzrok na innej kobiecie. Powiedzmy ide z facetem i on oglada sie za inna.zaraz mam mysli,ze nie jestem taka ladna jak ona,albo ze mam brezydka cere,ona ma lepsza,albo nogi,albo jest szczuplejsza...odbieramy to bardzo bolesnie..Oczywiscie nie robi nam krzywdy taki facet,ale nie jest to mile i sprawia przykrosc.Bo jeski facet wybral sobie kobiete,to niech ja tylko wielbi,inne nie powinny istniec dla niego.
Powiem,ze jest fajny ale bez szczegolow
Uwazam za naturalne,ze inne kobiety podobaja sie mojemu partnerowi tak jak mnie inni mezczyzni.
Ale jesli moj facet idac ze mna obejrzal by sie za laska to mialby problem
Wiesz,my kobiety inaczej odbieramy wasz wzrok na innej kobiecie. Powiedzmy ide z facetem i on oglada sie za inna.zaraz mam mysli,ze nie jestem taka ladna jak ona,albo ze mam brezydka cere,ona ma lepsza,albo nogi,albo jest szczuplejsza...odbieramy to bardzo bolesnie..Oczywiscie nie robi nam krzywdy taki facet,ale nie jest to mile i sprawia przykrosc.Bo jeski facet wybral sobie kobiete,to niech ja tylko wielbi,inne nie powinny istniec dla niego.
#616546 11.12.2010 16:25:06
To znaczy ,że on nie może ,a ty tak?
A ty też robisz mu krzywdę patrząc czy oglądając się za innym .
Przecież wybrałaś go , a patrzysz za innymi.evil:
Myślę ,że należy się dogadać co wolno,a co nie.
A inne pytanie kto wybiera tak naprawdę drugą połowę kobieta czy mężczyzna ?
Kto powinien się tak naprawdę starać ?



A ty też robisz mu krzywdę patrząc czy oglądając się za innym .
Przecież wybrałaś go , a patrzysz za innymi.evil:
Myślę ,że należy się dogadać co wolno,a co nie.
A inne pytanie kto wybiera tak naprawdę drugą połowę kobieta czy mężczyzna ?
Kto powinien się tak naprawdę starać ?
#616554 11.12.2010 16:28:29
A może są tu dwa pytania :
1)kto wybiera?
2)kto się powinien starać?
3)a może 1 i 2?

1)kto wybiera?
2)kto się powinien starać?
3)a może 1 i 2?
#616691 11.12.2010 20:38:53
Nie to nie znaczy ze ja moge a on nie. Powinien robic to jak ja. Rzucic okiem i nic wiecej.
Przy obu pytaniach odpowiedz jest taka sama. OBOJE.
Przy obu pytaniach odpowiedz jest taka sama. OBOJE.
#617211 13.12.2010 07:53:31
Zgadzam się OBOJE 
Reklama
#617292 13.12.2010 11:05:39
Ale dlaczego jest tak ,że my się staramy(zabiegamy) o was,a wy puzniej mówicie ,że wyście nas wybrały?
Gdzie tu jest prawda?
Gdzie tu jest prawda?
#618111 14.12.2010 21:10:39
MY tez sie o was staramy. TYlko wy czasem lubicie sobie wmowic ze to Wy sie staraliscie
#618124 14.12.2010 21:30:35
Jeszcze nigdy nie spotkałem się z tym by się o mnie starała kobieta.
To zawszę ja się musiałem starać .
To zawszę ja się musiałem starać .
#618236 15.12.2010 02:05:04
Ogolnie sie przyjelo,ze to facet sie stara
Ale coraz wiecej kobiet bierze sprawy w swoje rece
Jesli ja nie mialabym faceta to nie czekalabym napewno az sie jakis pojawi tylko sama bym zadzialala
A,ze nie narzekam na brak powodzenia to mysle,ze probemu by nie bylo
Jesli ja nie mialabym faceta to nie czekalabym napewno az sie jakis pojawi tylko sama bym zadzialala
A,ze nie narzekam na brak powodzenia to mysle,ze probemu by nie bylo
#618261 15.12.2010 07:28:14
Sama prawda potworko 
#7925318 23.02.2022 20:31:31
Różnie bywa, warto zacząć od siebie, od pracy nad swoim charakterem
Reklama