Chodzilo mi wlasnie o twoje pytania 
Nie mowiac dziecku o chorobie,odebralbys mu cos bardzo cennego. Ale rozumiem
Twoja szczerosc jest dla mnie cenna
Rozumiem,ze jestes slaby i nie potrafilbys.
Nie chcialbys wiedziec ze jestes chory..przepraszam,ale i tak bys wiedzial..badania i cala reszta,domyslibys sie.A powiem wiecej,mialbys zal do rodzicow,ze to ukrywali.
Nie powiedzialbys bliskim o swojej chorobie,ale chcialbys wiedziec jesli to zona by byla chora.. A jak bys sie poczul jakby zona przed toba ukrywala chorobe?
I pomysl jak ona by sie czula,jesli Ty bys przed nia to ukryl..?
Masz prawo uwazac inaczej niz ja
To normalne.
Ja wiele zlego doswiadczylam w swoim mlodym zyciu,nie jedno widzialam i przezylam..na moim miejscu nie umialbys inaczej podchodzic do zycia niz powaznie.
Wszystkie moje doswiadczenia wzmocnily mnie i teraz jestem bardzo silna osoba . Nie jestem slaba. Jestem silna,i sama rozwiazuje swoje problemy.
Na luzik takze potrafie wrzucic sobie,nie martw sie
Nie mowiac dziecku o chorobie,odebralbys mu cos bardzo cennego. Ale rozumiem
Twoja szczerosc jest dla mnie cenna
Nie chcialbys wiedziec ze jestes chory..przepraszam,ale i tak bys wiedzial..badania i cala reszta,domyslibys sie.A powiem wiecej,mialbys zal do rodzicow,ze to ukrywali.
Nie powiedzialbys bliskim o swojej chorobie,ale chcialbys wiedziec jesli to zona by byla chora.. A jak bys sie poczul jakby zona przed toba ukrywala chorobe?
I pomysl jak ona by sie czula,jesli Ty bys przed nia to ukryl..?
Masz prawo uwazac inaczej niz ja
Ja wiele zlego doswiadczylam w swoim mlodym zyciu,nie jedno widzialam i przezylam..na moim miejscu nie umialbys inaczej podchodzic do zycia niz powaznie.
Wszystkie moje doswiadczenia wzmocnily mnie i teraz jestem bardzo silna osoba . Nie jestem slaba. Jestem silna,i sama rozwiazuje swoje problemy.
Na luzik takze potrafie wrzucic sobie,nie martw sie